Krok 1 Przynosisz rzeczy
Wszystko za jednym razem, prosto do naszego sklepu. Jedna wizyta i masz to z głowy.
Przynosisz je raz do naszego sklepu, a my uczciwie wyceniamy i zajmujemy się całą sprzedażą. Ty masz wolną szafę i pieniądze co dwa tygodnie. Rzeczy po dziecku, swoje, męża, przynosisz raz do naszego sklepu. My je sprzedajemy, a Ty masz porządek w szafie i pieniądze co dwa tygodnie.
Zapisz się teraz, a jako jedna z pierwszych:
Torba dobrych ubrań leży u mnie od dwóch lat. Wystawianie po sztuce to druga praca po pracy.
Ubrania po dziecku, swoje, męża zbierają się latami. Wystawianie po sztuce to druga praca po pracy.
Na Vinted zdjęcia, opisy, targowanie o parę złotych, nie mam już na to siły.
Dziecko ma 1,5 roku i przeszło już przez cztery rozmiary. Ubranka, część z metkami, leżą w kartonach.
Chcę to po prostu oddać komuś, kto się tym zajmie, i mieć wolną szafę.
To słyszymy najczęściej od kobiet w Łodzi.
Tego dnia będzie się działo: pełen sklep, lokalne influencerki, pierwsze kupujące. Żaden inny dzień nie da Twoim rzeczom tylu oczu naraz.
Z listy dowiadujesz się pierwsza, a Twoje rzeczy mogą wisieć tam od otwarcia.
Tylko mail, zero spamu. Odezwiemy się, gdy będzie konkret.
Tak to będzie działać, jak ruszymy:
Krok 1 Wszystko za jednym razem, prosto do naszego sklepu. Jedna wizyta i masz to z głowy.
Krok 2 Uczciwie wyceniamy i sprzedajemy Twoje rzeczy u nas w sklepie. Ty nie kiwasz palcem.
Krok 3 Pieniądze wpadają same, a Ty w każdej chwili podejrzysz, co się sprzedało. O niesprzedanych decydujesz: odbierasz je albo jednym kliknięciem oddajesz na cele charytatywne.
Dwa tygodnie później: w szafie miejsce, w telefonie pierwszy przelew, a Ty nie kiwnęłaś palcem.
Otwieramy to miejsce w Łodzi, bo same latami nosiłyśmy te torby „na kiedyś". W którymś momencie nie chodziło już o pieniądze, tylko o to, żeby w końcu zniknęły. Iga sprawdziła ten sposób na sobie: w Danii przez cztery sezony oddawała tak swoje ubrania. Działa. Teraz robimy to samo w Łodzi, a zaczynamy od kobiet z tej listy.